Kategorie
Aktualności Bez kategorii

Bez ocen i bez etykiet – da się robić dobrą edukację

         Chodząc po ZOO można zauważyć i doświadczyć ogromnej bioróżnorodności. Od mnogości rodzajów biologicznych zwierząt – ryby, płazy, gady, stawonogi, bezkręgowce, kręgowce, ptaki, ssaki. Po mnogość gatunków i ich wewnętrzne zróżnicowanie – kilkanaście gatunków ptaszników, pytonów, ryb, małp, niedźwiedzi…. Itp. Każde z tych zwierząt jest inne i unikatowe, każde prezentuje różne umiejętności, które zapewniają mu przeżycie w warunkach, do których są przystosowane. Patrząc na żyrafę widzimy, że jest wysoka i potrafi sięgać do liści ze szczytu najwyższego drzewa- i jest to czysta obserwacja, totalnie obiektywna – inaczej mówiąc jest to nasze spostrzeżenie. Inaczej jest, gdy mówimy, że żyrafy są nudne, bo właściwie tylko chodzą, biegają i jedzą trawę lub liście – tutaj od razu rzuca nam się w oczy, że jest to ocena – dlatego że nosi znamiona subiektywnego prezentowania zwierzęcia, tylko dlatego, że spojrzenie to jest przepuszczone przez nasze własne doświadczenia. Być możne dla jednej osoby faktycznie nudne jest chodzenie czy bieganie, ale dla kolejnej żyrafa będzie zwierzęciem z gruntu fascynującym – mimo, że obydwie osoby mówić będą o tej samej żyrafie. Poprzez tę krótką analogię, miałam na celu przedstawienie podstawowego błędu oceny. Ocena nie jest obiektywna, w bardzo dużej mierze zależy od osoby, która ma ją wystawić – nawet jeżeli są bardzo dokładne wytyczne, co do kryteriów jej wystawienia. Nawet jeżeli ocenie podlega test zweryfikowany poprzez klucz – to ocena, która zostanie w taki sposób osiągnięta nie jest obiektywna, gdyż test zazwyczaj nie jest miarodajny – ze względu na różnorodność uczniów, którzy go piszą.

         W Teddy School zrezygnowaliśmy totalnie z ocen. Nie dzielimy uczniów na tych którzy umieją na 5,4,3,2 czy 1, lecz informujemy jedynie o stopniu opanowania materiału w postaci procentów. Dodatkowo z każdego rozdziału, nasi uczniowie otrzymują informację z 8 kategorii plus test, jak według nas, opanowali dany materiał. Procenty pojawiają się dopiero pod koniec każdego miesiąca – gdyż ma to dać lektorowi możliwość holistycznego podejścia do ucznia. Tak aby wziąć pod uwagę, nie jedną godzinę zajęć, czy jeden dzień miesiąca, ale właśnie 8 lekcji lub inaczej mówiąc cały miesiąc pracy z danym materiałem leksykalno-gramatycznym.

Dodatkowo brak oceniania – w standardowym ujęciu – sprzyja niewytwarzaniu etykiet w głowach uczniów oraz lektorów. Dzieci nie wiedzą, jakie procenty dostają ich koledzy czy koleżanki, gdyż wszystko wpisywane jest do e-dziennika, do którego każdy ma dostęp jedynie na własne konto. Oczywiście podczas oddawania testów z rozdziału – uczniowie pytają kolegów i koleżanki o procent uzyskany – i tutaj konieczna jest praca u podstaw – mianowicie. Przekazywanie Dzieciom informacji, iż jeżeli nie mają ochoty, nie muszą nikogo informować o swoim wyniku – i nikt nie ma prawa się za to na kogoś obrażać czy szantażować emocjonalnie w żaden inny sposób. Akceptowane są emocje – gniew, irytacja – ale wsparcie jest tutaj kluczowe, aby klimat grupy sprzyjał wzajemnemu zrozumieniu i akceptacji, mimo faktu, iż nie wszyscy z grupy, lubią wszystkich – bo jest to zwyczajnie niemożliwe.

         Pamiętajmy o tym, że żaden człowiek nie funkcjonuje dobrze – nie mówiąc już o uczeniu się – w warunkach permanentnej oceny, czy nieustannego sondowania.

Autor: Anna Górny-Bogulska

Od 2009 roku właścicielka Home of Teddy. Z wykształcenia jestem magistrem pedagogiki wczesnoszkolnej z przedszkolną z dodatkową specjalnością język angielski. Nie wyobrażam sobie pracy innej niż z Dziećmi, dlatego po rozstaniu ze szkoła publiczną wiedziałam, że odnajdę się tylko w sektorze prywatnej edukacji. Pomysł założenia szkoły językowej pojawił się bardzo szybko, dlaczego? Bo Dzieci uwielbiają uczyć się języków obcych, a w Teddy School mogą uczyć się zupełnie inaczej. Jestem pasjonatką pedagogiki, czytam książki i publikacje, gdzie opisane są innowacje pedagogiczne, które staram się wprowadzać w mojej szkole językowej - na przekór zasadzie "teoria swoje, a praktyka swoje". Prywatnie jestem mamą dwóch córek - Celiny i Klementyny. Najbardziej lubię spędzać czas z rodziną, ale ważne są także moje pasje - rysunek, film, teatr - na które staram się również znaleźć czas. Chciałabym razem z mężem pojeździć na motocyklu - jak dotąd strach miał większe oczy, kto wie może uda się w najbliższej przyszłości.